Euro Soc


http://finanse.wp.pl/kat,102634,title,Coraz-wiecej-biedy-Polacy-najmniej-pesymistyczni-w-UE,wid,12399674,wiadomosc.html?ticaid=1a64a

http://moto.wp.pl/kat,121,title,UE-szykuje-nam-drozsza-benzyne,wid,12358334,wiadomosc.html

Ilekroć czytam teksty w rodzaju: “Szykuje się podwyżka cen benzyny, ucierpią kierowcy” to zadaję sobie pytanie: co za niedouczony dziennikarzyna tego niusa spłodził. Ludzie czytają te oczywiste półprawdy i powtarzają, co często uniemożliwia normalną dyskusję. A jak im się powie prawdę, to nagle robią oczy jak denka od butelki po winie “Patykiem pisane” i dukają: “O ku…”.

Bo ludzie o ekonomii pojęcie mają nikłe. Zresztą, nie powinno to dziwić, skoro wykształceni ekonomiści nie rozumieją prostych spraw. To małe pojęcie jest coraz bardziej dostrzegalne i objawia się na przykład braniem kilku lub kilkunastu kredytów, a potem kolejnych, które mają umożliwić spłatę już zaciągniętych. Bardzo łatwo wpaść w taką pułapkę, ale ludzie robią przecież na mikro skalę to, co państwo robi w skali makro.

Wrócę jednak do benzyny. Otóż każda podwyżka paliwa, a szerzej: energii (prądu, gazu, paliw, węgla) powoduje automatyczny i nieodwołalny wzrost cen wszystkiego. Ludzie bardzo często nie widzą związku, ale kiedy im się to uzmysłowi doznają olśnienia i zaczynają myśleć.
Dlaczego wzrost cen energii ma natychmiastowe przełożenie na wzrost cen towarów i na przykład podwyżka ceny paliw nie dotyczy tylko kierowców, tylko WSZYSTKICH obywateli? To bardzo proste. Wyjaśnię to na uproszczonym przykładzie:

Weźmy piekarza. Wypieka on chleb, którego cena w sklepie wynosi 1,00zł. Jeśli wzrośnie cena energii to:
a) rolnik będzie musiał więcej zapłacić za paliwo potrzebne do zebrania plonów i dowiezienie zboża do młyna
b) młynarz będzie musiał zapłacić więcej za zmielenie maki
c) hurtownik będzie musiał zapłacić więcej za transport i magazynowanie
d) piekarz będzie musiał zapłacić więcej za transport mąki z hurtowni do piekarni i za wyprodukowanie chleba
e) sprzedawca będzie musiał zapłacić więcej za chleb i jego dowóz z piekarni
f) klient przyjdzie do sklepu i zorientuje się, że chleb nie kosztuje już 1,00zł tylko 1,50zł.

Tak jest ze wszystkimi produktami: odzieżą, przetworami mlecznymi, wędlinami, a to z kolei przekłada się na wzrost usług (bo szewc czy malarz musi coś jeść i jakoś się ubrać).
Dlatego bredzenie o tym, że za benzynę zapłacą kierowcy doprowadza mnie zawsze do szewskiej pasji.
Może gdyby ludzie uświadomili sobie co nam państwo funduje, to zrobiliby wreszcie z tym państwem porządek…
Nadzieja umiera ostatnia.

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.